Blog multimedialny dla wierzących i poszukujących
Blog > Komentarze do wpisu

Odpowiednie dać rzeczy słowo

Pod jednym z moich wpisów pojawił się komentarz:

"Aha... Słowo "ksiądz" to polska nazwa prezbitera (również "biblijne" stanowisko), a "kardynał" to jedna z funkcji, które w Kościele pełnią biskupi (biskupi również są "biblijni")."

Czytając ten komentarz, przypomniała mi się pewna anegdota. W schronisku dla osób uzależnionych pewien narkoman został przyłapany na popalaniu marichuany. Kiedy tłumaczono mu, że palenie narkotyków jest grzechem, oburzył się, biedaczysko, i powiedział: "Jak to, przecież marichuana jest biblijna! Przecież Pismo Święte o niej mówi!" Ów narkoman poproszony o wyjaśnienie swojej myśli, zacytował fragment Ewangelii:

Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie (Marka 6, 39)

Otóż to! Rolnik i narkoman używają tego samego słowa: "trawa", jednakże każdy z nich ma na myśli zupełnie coś innego. Używanie biblijnych słów, nie gwarantuje tego, że postępujemy zgodnie z Biblią. Proszę zwrócić uwagę, że szatan znał Pismo Święte, cytował je namiętnie i posługiwał się Biblią do osiągania swoich celów:

(5) Wtedy go wziął diabeł do świętego miasta i postawił go na szczycie świątyni, (6) I rzekł mu: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, bowiem napisano: Aniołom swoim przykaże o tobie, i na rękach nosić Cię będą, abyś czasem nie zranił swojej nogi o kamień. (Mateusza 4, 5-6; BH)

Z tego też powodu fakt, że niektóre kościoły nominalnego chrześcijaństwa używają w swoich kręgach biblijnych określeń, wcale nie oznacza, że tylko z tego powodu stają się biblijne. Przyjrzyjmy się na przykład określeniu "biskup". Słowo "biskup" jest użyte w Biblii wiele razy i oznacza "pasterza, opiekuna, nadzorcę, stróża". Słowa tego używano w stosunku do mężczyzn, którzy opiekowali się lokalnym zgromadzeniem chrześcijan (zborem). By móc pełnić służbę opiekuna zboru (po grecku "biskupa) należało spełnić szereg wymogów. Apostoł Paweł pisze o osobach ubiegających się o biskupstwo:

Jeśli ktoś chce zostać opiekunem [zboru], pięknej pracy pragnie. (2) Opiekun [zboru] ma być więc nienaganny, raz tylko żonaty, trzeźwy, roztropny, przyzwoity, gościnny, zdolny do nauczania, (3) nie pijak, nie porywczy, nie chciwy na grosz, ale łagodny, nie kłótliwy, nie skąpy, (4) który dobrze zarządzałby swoim domem, dzieci trzymał w posłuszeństwie z wszelkim [z ich strony] respektem. (5) Bo jeśli ktoś nie umie zarządzać swoim własnym domem, jakże będzie mógł się troszczyć o Kościół Boży? (6) Nie nowonawrócony, aby nie stał się pyszny i nie wpadł w potępienie diabła. (7) Powinien też mieć dobrą opinię u postronnych, aby nie przyniósł wstydu i by nie wpadł w zasadzkę diabła. (1 Tymoteusza 3, 1b-7)

Nie trzeba dodawać, że ów biskup, o którym pisał Apostoł Paweł, to biskup jednego zboru. Ktoś, kto był biskupem w Tesalonikach, nie był nim w zborze w Koryncie. Co więcej, w jednym zborze mogło być wielu biskupów.

W kościele rzymskim biskup pełni zupełnie inną rolę. Nie jest to bezpośredni opiekun lokalnej parafii, ale jest to zwierzchnik nad wieloma parafiami - innymi słowy, jest to przełożony faktycznych opiekunów duchowych parafii. Na biskupa powołuje się osoby, które nie spełniają podstawowego wymogu biblijnego, to znaczy takie, które nie udowodniły w swoim życiu prywatnym, że potrafią dobrze zarządzać swoimi domami, nie wspominając już o innych kryteriach, takich jak brak uzależnienia od alkoholu.

Biblijny opiekun zboru (biskup zboru) to człowiek skromny. Nie ma najmniejszego powodu, aby ubierał się inaczej niże reszta wiernych, by kazał się tytułować "per biskupie", by nosił na palcu sygnet lub by pozwalał się w ten sygnet całować. Są to praktyki i obrzędy niezgodne z Pismem Świętym. Nigdzie z zborach Bożych biskupi nie oczekują od innych ślubów posłuszeństwa, co jest praktyką w kościele rzymskim. Prawdziwi biskupi honorują bowiem przykazanie Pańskie:

(25) Ale Jezus przywołał ich, i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. (26) Lecz nie tak będzie między wami, ale ktokolwiek chciałby być wielkim między wami, niech będzie sługą waszym. (27) A ktokolwiek między wami chciałby być pierwszym, niech będzie waszym niewolnikiem. (28) Tak jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służył, i aby dał życie swoje jako okup za wielu. (Mateusza 20, 25-28; BH)

Widzimy więc, że nie wystarczy nazwać się biskupem, by nim być w rzeczywistości.

Podobnie jest z innym odkryciem czytelnika mojego blogu:

"zbór, w którym funkcjonuje urząd pastora jest niebiblijny.

No chyba jednak "biblijny":

Ef 4:10-11
10. Ten, który zstąpił, jest i Tym, który wstąpił ponad wszystkie niebiosa, aby wszystko napełnić.
 11. I On ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami
 (BT)

Chyba nie zaprzeczysz temu, że słowo "pastor" ma właśnie znaczenie... "pasterz". :)"

Biblia w żadnym miejscu nie mówi o pastorach. Mowa jest tylko i wyłącznie o opiekunach zboru, o których szeroko rozpisywaliśmy się powyżej. Opiekunowie ci, zwani po grecku biskupami, to mężczyźni, którzy nadzorowali lokalny zbór. Mogli oni pełnić w tym zborze różne posługi: posługę nauczyciela, głosiciela Dobrej Nowiny lub pasterza dusz właśnie. Aby móc zostać opiekunem zboru lub/i pełnić w nim posługę nauczyciela, ewangelisty lub pasterza, trzeba było mieć powołanie od Boga do tej służby oraz spełniać, jak to już zostało powiedziane, wiele warunków. Ważne jest też, że w jednym zborze mogło służyć wielu biskupów.

To, że współcześni przełożeni wielu zborów nie nazywają się pasterzami, lecz pastorami, jest znamienny. W rzeczy samej urząd pastora nie jest tożsamy z posługą pasterza, o której pisał Apostoł w Liście do Efezjan. Pastor to urząd rozpowszechniony w wielu współczesnych zborach i jako taki jest niebiblijny, co najmniej z kilku powodów:

- jest to tytuł honorowy wyrażony po łacinie - co już godzi w biblijną zasadę skromności,

- tytuł pastora jest we współczesnych zborach używany na określenie swojej pozycji jako przewodniczącego zboru (lub przewodniczącego rady starszych, lub inne - w zależności od denominacji), a nie na określenie posługi, którą się wykonuje,

- biblijne określenie "pasterz" mogło odnosić się do zwykłego, szeregowego członka zboru, który miał od Boga dar wyrażania umiejętnej troski o innych członków zboru - mężczyzna taki był w istocie pasterzem, mimo że nie sprawował urzędu biskupa,

- zwykle, by zostać pastorem, trzeba spełnić szereg niebiblijnych wymogów, na przykład ukończyć seminarium duchowne.

Powyższy artykuł, wbrew pozorom, nie porusza trywialnego tematu. Nie jest to spór o słowa, lecz jest to walka o czystość wiary. Jest to też swoiste memento, napomnienie do czujności i do pogłębiania swojej biblijnej wiedzy, by nie być unoszonym na wietrze byle oszustwa ludzkiego, bazującego na grze słów i sprzeczności stosowanych pojęć. Nie dajmy się sprowadzić na manowce ludzkiego podstępu, który polega na ustawianiu w naszych zgromadzeniach styropianowych atrap prawdziwych instytucji i urzędów życia zborowego. Dlatego nie zadowalajmy się imitacją, lecz dążmy do upragnionego wzorca biblijnego. Nie dajmy się zwieść pięknym i kolorowym opakowaniem, ale zawsze sprawdzajmy jego zawartość, czy oby pięknym pazłotkiem nie jest owinięta jakaś trucizna.

----------

Bezpłatny kurs biblijny online: www.j1213.org

Zdecydowanie polecam!

czwartek, 17 stycznia 2013, sunrise2000

Polecane wpisy